Zakochałeś się w mieszkaniu? A sprawdziłeś, czy Cię na nie stać?
Wyobraź sobie, że od kilku tygodni szukasz mieszkania. Przeglądasz ogłoszenia, porównujesz lokalizacje, oglądasz kolejne nieruchomości. Wreszcie trafiasz na tę jedną. Odpowiedni metraż, świetny układ, dobra okolica. W myślach już urządzasz salon.

Najważniejsze w skrócie
- Sprawdzenie finansowania przed wyborem lokalu ogranicza ryzyko pochopnej decyzji.
- Cena zakupu to tylko część potrzebnego budżetu.
- Warunki umowy przedwstępnej powinny uwzględniać proces kredytowy.
Wprowadzenie
Pozostaje tylko załatwić kredyt.
I wtedy dowiadujesz się, że bank nie chce pożyczyć Ci potrzebnej kwoty.
Nagle okazuje się, że całe poszukiwania trzeba zacząć od początku.
A gdyby odwrócić kolejność?
Zamiast najpierw szukać wymarzonej nieruchomości, a dopiero później zastanawiać się nad jej finansowaniem, można zacząć od ustalenia własnych możliwości.
Nie chodzi o to, żeby przestać oglądać oferty. Chodzi o to, żeby wiedzieć, których ofert naprawdę warto szukać.
Zanim rozpoczniesz intensywne poszukiwania, sprawdź więc swoją zdolność kredytową. Ale nie poprzestawaj na kwocie, którą pokaże pierwszy internetowy kalkulator. Banki mogą inaczej oceniać te same dochody i zobowiązania, dlatego warto przyjrzeć się swojej sytuacji indywidualnie.
Pamiętaj też, że maksymalna zdolność kredytowa nie musi oznaczać budżetu, który będzie dla Ciebie bezpieczny.
Najpierw dowiedz się, na jaką nieruchomość możesz sobie pozwolić. Dopiero później szukaj takiej, w której chciałbyś zamieszkać.
To niewielka zmiana kolejności, ale może oszczędzić Ci wielu niepotrzebnych rozczarowań.
Lista przed decyzją
0 z 3


